sobota, 15 sierpnia 2015

Sailor Moon R - Czarodziejka z Księżyca: Film kinowy (recenzja wydania DVD)

Poniższa recenzja jest moim pierwszym wpisem na blogu dlatego też najpierw chciałbym przywitać wszystkich odwiedzających. Mam nadzieję, że z czasem się rozkręcę i nie zanudzę nikogo swoimi wpisami :-) Będę wdzięczny za słowa krytyki (oczywiście kulturalnej), ponieważ chciałbym, żeby moje teksty z czasem stawały się coraz lepsze. Raz jeszcze witam i nie przedłużając, przejdę od razu do recenzji.

Filmy i seriale anime jak dotąd nie miały specjalnie szczęścia na polskim rynku DVD i Blu-ray. Pod koniec lat 90-tych działało u nas wydawnictwo Planet Manga, które wydało kilka tytułów na kasetach VHS. W roku 2004 na naszym rynku pojawił się pierwszy poważny gracz – niemiecka firma Anime-Virtual (późniejsze Kaze). Niestety, ich wydania na samym początku działalności charakteryzowały się wysoką ceną i słabym tłumaczeniem napisów (głównie pod względem technicznym – brakowało np. polskich literek). Rok później do gry dołączyło Anime-Gate, które było oddziałem firmy Vision. Inicjatorem projektu była żywa Legenda polskiego fandomu – Paweł „Mr Jedi” Musiałowski – redaktor nieistniejącego już magazynu „Kawaii”. Początkowo wydawnictwo chciało wprowadzać filmy również do kin, ale skończyło się bodajże tylko na dwóch tytułach i w całości skupiono się na wydaniach DVD. Wydania od Anime-Gate cechowała dość niska cena, dobre tłumaczenie od strony technicznej, ale w późniejszym okresie – nienajlepsza jakość. Trzecim graczem była firma IDG, która swoje tytuły wydawała w magazynie „Kino Domowe” przez co filmy były dostępne w niemalże każdym kiosku i to w dość niskiej cenie (niecałe 20zł). Niestety, wszystkie wydawnictwa zakończyły swoją działalność w okolicy 2010 roku. Od tego czasu nasz rynek świecił pustkami, za wyjątkiem filmów studia Studia Ghibli, które wydawała (i wydaje nadal) firma Monolith. Pojawiały się również pojedyncze wydania niektórych tytułów od innych dystrybutorów, ale były to przypadki sporadyczne i wynikające raczej z tego, że dany tytuł był przygotowany do szerszej dystrybucji w Europie. Po prostu załapaliśmy się na polską wersję i tyle.

Po tych kilku latach posuchy, niespodziewanie swoją działalność zapowiedziała firma Anime-Eden. Na oficjalne ogłoszenie pierwszego tytułu musieliśmy czekać przeszło 2 miesiące (chociaż pojawiały się plotki na zagranicznych stronach), a na pierwszą premierę prawie pół roku, jednak uważam, że było warto. Pierwszym tytułem Anime-Eden jest „Sailor Moon R - Czarodziejka z Księżyca: Film Kinowy”. Tytuł ten został wydany na płycie DVD, którą pokrótce postaram się zrecenzować.

„Czarodziejka z Księżyca” - tytuł przez wielu uważany za kultowy. Główną bohaterką jest Usagi Tsukino, niezdarna i płaczliwa nastolatka, która pewnego dnia ratuje kotkę Lunę przed bandą chuliganów i za jej sprawą przemienia się w Czarodziejkę z Księżyca – wojowniczkę o miłość i sprawiedliwość. Wkrótce dołączają do niej inne Czarodziejki, które razem walczą z siłami zła. W filmie pełnometrażowym, który został wydany przez Anime-Eden, głównym przeciwnikiem wojowniczek jest tajemniczy Fiore, przyjaciel Mamoru z dzieciństwa, który pod wpływem złego kwiatu Xenian zamierza unicestwić całą ludzkość. Tak w skrócie prezentuje się fabuła tego filmu.

Oprócz filmu na płycie znalazł się również odcinek specjalny pod tytułem „Przemieńcie się, Czarodziejki!”. Dzięki temu krótkiemu dodatkowi (trwa on około 15 minut), możemy bliżej przyjrzeć się wszystkim pięciu wojowniczkom.

Po uruchomieniu płyty wita nas krótkie i ładne logo Anime-Eden, oraz ostrzeżenie przed kopiowaniem. Nie ma żadnych reklam wód mineralnych, więc od razu przechodzimy do menu głównego, które w moim odczuciu jest dość standardowe (pomimo, że jest to menu animowane, a nie statyczne), ale za to bardzo funkcjonalne i szybkie. W samym menu oprócz wyboru wersji językowych, uruchomienia filmu i odcinka specjalnego, mamy też możliwość wyboru scen (tylko w przypadku filmu).








Pomimo, że film został wydany na jednowarstwowej płycie DVD (w formacie obrazu 16:9), jakość obrazu jest naprawdę bardzo dobra. Przy tworzeniu naszego wydania korzystano z materiałów zremasteryzowanych cyfrowo, które zostały jeszcze dodatkowo poprawione przez wydawnictwo. Nie wiem jak mocno udoskonalono te materiały, ale to co otrzymaliśmy jest naprawdę wysokiej jakości. Kolory są żywe, nasycone, a obraz bardzo ostry i wyraźny. Jednakże na tym diamencie zauważyłem minimalną skazę w postaci 2-3 scen występujących niemal na samym końcu filmu. Są to dość szybkie (jeżeli można to tak napisać) momenty i widać w nich minimalną pikselozę. Jedna scena jest też chyba zrobiona komputerowo przez co mocno odstaje od reszty. Są to jednak sceny trwające dosłownie kilka króciutkich sekund i dla niektórych mogą być nawet niezauważalne. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem naprawdę miło zaskoczony jakością obrazu i tym, co udało się zrobić z już dwudziestokilkuletnim filmem. Poniżej kilka przykładów; zdjęcia robione są aparatem.








Odcinek specjalny jest już w troszkę gorszej jakości. W tym krótkim dodatku obraz miejscami jest mało ostry, a kolory nie są już tak intensywne co w przypadku filmu. Można też zauważyć trochę drobnych zabrudzeń. Nie wygląda to źle, ale różnica moim zdaniem jest widoczna (przynajmniej w ruchu).








Na płycie mamy do wyboru dwie wersje językowe – japońską (+ polskie napisy) i polski dubbing. Obie ścieżki dialogowe są dostępne w Dolby Digital 2.0. Dźwięk jest głośny, wyraźny i nie można mu nic zarzucić. Jednakże w trakcie oglądania filmu nie mamy możliwości zmiany języka. Żeby to zrobić musimy przejść do menu głównego i z niego wybrać interesującą nas wersję, ale wtedy film uruchamia się od początku (chyba, że wybierzemy jakąś scenę, również w menu). Trochę utrudnia to życie, ale podobno taki był wymóg licencjodawcy.

Na osobną wzmiankę i ocenę zasługuje polska wersja językowa. Nie jestem zwolennikiem dubbingu w anime i gdy tylko mam możliwość, zawsze oglądam je w oryginale (+ polskie napisy). Tak też zrobiłem w przypadku tego filmu. Jednak później postanowiłem sprawdzić, jaki jest efekt pracy naszych aktorów. I muszę powiedzieć, że jest naprawdę dobrze. Fakt, nadal preferuję wersję oryginalną, ale jeżeli kolejne dubbingi wydawnictwa będą prezentowały podobną jakość, to z pewnością obejrzę i „naszą” wersję. Za polski dubbing odpowiedzialne jest Studio Sonica, znane chociażby z polskiej wersji dwóch pierwszych pełnometrażowych „Pokemonów”, „Epoki lodowcowej”, czy też filmów o „Harrym Potterze. Uważam, że głosy aktorów zostały dobrane dobrze, a dialogi czytane są głośno i wyraźnie. Często zdarza się, że dialogi czytane są (albo też nagrane) zbyt cicho, co zmusza mnie do naprzemiennego zwiększania i zmniejszania głośności telewizora w czasie oglądania. Tutaj takiego problemu nie ma. Największym minusem polskiego dubbingu są dla mnie głosy dwóch postaci – Usagi i Chibiusy. W bohaterki wcieliły się odpowiednio - Aleksandra Kowalicka i Alicja Kozieja. Obie Panie mają bardzo przyjemne głosy, ale moim zdaniem zbyt poważne. Usagi nie brzmi już jak rozkapryszona nastolatka, a Chibiusa jak dziecko. Po kilku dłuższych dialogach idzie się przyzwyczaić, ale te dwie postaci uważam, że mogłyby być lepiej dobrane. Na ogromy plus polskiego dubbingu zaliczam udział Pani Danuty Stachyry, która pierwotnie była lektorką „Czarodziejki z Księżyca” w serialu, jak i w filmach wydanych przez Planet Mangę. W wydaniu DVD rola Pani Danuty Stachyry ogranicza się tylko do czytania tytułu i napisów końcowych, jednak miło było ponownie usłyszeć ten przyjemny dla ucha głos. Uważam, że w skali szkolnej dubbing zasługuje na mocne 4.

Chciałbym też zauważyć, że tłumaczenie wersji dubbingowej różni się od wersji z napisami. Moim zdaniem to drugie jest bardziej dokładne i szczegółowe, ale ogólnie oba są bardzo przyjemne. W przypadku napisów nie natknąłem się na żadne błędy w ich wyświetlaniu, czy też jakiekolwiek literówki. Niektórym z pewnością nie spodobają się tłumaczenia ataków, jednakże uważam, że w poprzednich wersjach były one gorsze (słynne „mydło-powidło”) i jest to po prostu kwestia gustu (są osoby, którym „mydło-powidło” się podoba). Należy też dodać, że piosenki w filmie są tylko w języku japońskim i nie są one w żaden sposób tłumaczone. Wynika to z tego, że licencjodawca nie posiada praw do tych piosenek i przez to nie zgodził się na ich tłumaczenie.

Kończąc, chciałbym krótko napisać o zawartości pudełka. Oprócz płyty z filmem znajdują się w nim dwie pocztówki na których przedstawione są sceny z filmu. Fajny dodatek, ale moim zdaniem niepotrzebny. Osobiście wolałbym jakąś cieniutką książeczkę (nawet 4 strony), która przybliżyłaby bardziej osoby czarodziejek, ich wrogów i sprzymierzeńców. Również obsada dubbingu mogłaby zostać wymieniona. Moim zdaniem takie króciutkie informacje pomogłyby nowym widzom w poznaniu świata „Czarodziejki z Księżyca”. Bardzo podoba mi się okładka, nie ma na niej reklam, haseł reklamowych, czy też innych "zapychaczy".








Kończąc, uważam, że Anime-Eden przygotowało bardzo dobre wydanie DVD i to w dość niskiej cenie 34,90zł. Mam nadzieję, że kolejne wydania będą równie dobre co omawiany powyżej debiut. Wiadomo już, że w planach są kolejne tytuły z dzielnymi wojowniczkami, a drugi film zapowiedziany jest na koniec tego roku. Osobiście liczę jednak na to, że wydawnictwo pójdzie o krok dalej i wyda również 200-odcinkowy serial. Pozostaje mi tylko życzyć Anime-Eden wysokiej sprzedaży i kolejnych udanych tytułów, a ich pierwsze wydanie oceniam na mocne 5 w skali szkolnej :-)

1 komentarz:

  1. Akurat Chibiusa ma dobry głos jak dla mnie :V A Usa właśnie ma zbyt dziecinny. Zbyt piskliwy i infantylny :V Aczkolwiek najgorszy to ma Ami. Piskliwy, infantylny, takie nie wiadomo co, zwłaszcza przy okrzykach. Rei ma trochę lepszy, ale też niewiele. Jak dla mnie to Rei i Ami powinny mieć właśnie głosy KOBIECE, a nie takie coś... Proponuję by Usie, Ami i Rei zmienić głosy. Albo przynajmniej tylko Ami, bo ma paskudny. Cała reszta "seiyuu" była w miarę w porządku. Rei i Makoto jeszcze jakoś ujdą... Generalnie wszyscy mają dobre głosy, poza Sailorkami...

    OdpowiedzUsuń