sobota, 22 sierpnia 2015

Wilcze dzieci (recenzja wydania Blu-ray)

„Wilcze dzieci” – film anime w reżyserii Mamoru Hosody (twórcy m.in. „Summer Wars” i „O dziewczynie skaczącej przez czas”), zdobywca Nagrody Japońskiej Akademii Filmowej 2013 w kategorii „Animacja filmowa roku”, jak i również kilku innych statuetek.

Główną bohaterką jest Hana – studentka, która pewnego dnia zakochuje się w wilkołaku. Niedługo potem na świat przychodzą ich dzieci – Yuki i Ame. Niestety, życie bywa nieprzewidywalne… Nie chcąc zdradzać fabuły, napiszę tylko, że jest to piękny film o miłości matki do dzieci, wychowaniu i trudach codziennego życia. Uważam, że film ten naprawdę wart jest obejrzenia. Nawet jeżeli ktoś nie przepada za animacją (nie tylko japońską), to i tak powinien dać "Wilczym dzieciom" szansę. Ja dałem - żałuję tylko, że tak późno.

W Polsce „Wilcze dzieci” zostały wydane na płycie Blu-ray za sprawą wydawnictwa Mayfly w cenie 59,99zł. Wcześniej film został wprowadzony również do kin studyjnych, a gdy piszę te słowa, w sklepach powinno już być dostępne wydanie DVD. Ja jednak skupię się na tym pierwszym wydaniu.

W pudełku znajduje się jedna płyta Blu-ray, która nie jest tłoczona, lecz wypalana. Nadruk na płycie to tylko logo filmu na różowym tle, przez co całość wygląda jak pirat z bazaru. Okładka jest dwustronna, a na drugiej jej stronie zobaczyć możemy scenę z filmu. Drobne zastrzeżenia mam też do opisu na okładce. Moim zdaniem brzmi on raczej jak fragment jakiejś recenzji, a nie jak krótki opis fabuły mający na celu zachęcić potencjalnego klienta do kupna wydania. 







Po uruchomieniu płyty witają nas reklamy, których niestety nie da się przewinąć. Nie są one długie, ale ich ilość sprawia, że w sumie trwają one około 1,5 minuty. Następnie przechodzimy do bardzo ładnego, animowanego menu. Jest ono przejrzyste, szybkie, ale ma jedną drobną wadę. Otóż, gdy w czasie oglądania filmu wywołamy menu przyciskiem pilota, naszym oczom ukażą się tylko malutkie, czerwone kreseczki. Owszem, wybierając je przejdziemy do głównego menu, wyboru scen, dodatków, jednakże musimy pamiętać, która kreseczka odpowiada za daną część menu (np. czwarta kreseczka, to „wybór scen”). Ja zawsze wybierałem tą pierwszą – wtedy od razu przechodziłem do menu głównego, ale wiązało się to z zatrzymaniem filmu. Wspomniana kreseczka widoczna jest na ostatnim zdjęciu.










Film został wydany na płycie jednowarstwowej, w formacie 16:9 (Aspect Ratio - 1.85:1). Jakość obrazu jest naprawdę bardzo dobra. Kolory są nasycone, brak jakichkolwiek pikseli, czy też błędów. Troszkę inaczej wygląda sprawa z dodatkami. Pomimo, że one również są w HD, to dość często możemy zauważyć piksele i rozmycie obrazu, spowodowane prawdopodobnie zbyt dużą kompresją obrazu.








Na płycie dostępne są dwie wersje językowe – japońska i polska w postaci lektora, którym jest Pan Krzysztof Grębski, a za tłumaczenie odpowiada Pani Dorota Konowrocka - Sawa. Głos lektora jest głośny, wyraźny i dobrze się go słucha. W przypadku napisów nie zauważyłem żadnych literówek, jednakże występują drobne błędy techniczne. Jedno ze zdań nie zostało dokończone (brakująca linijka pojawia się w wersji lektorskiej), niektóre napisy wyświetlają się dosłownie na ułamek sekundy, a w kilku miejscach zamiast cudzysłowu pojawiają się krzyżyki. W materiałach dodatkowych występuje również błąd w nazwisku reżysera - zamiast Mamoru Hosoda, czasami pojawia się Mamoru Husoda. Błędy te jednak występują w tak minimalnej ilości, że w żaden sposób nie odbierają przyjemności z oglądania. Należy też dodać, że napisy są żółte, a nie białe jak to zazwyczaj bywa. 

Oprócz filmu na płycie znalazło się miejsce na dwa dodatki – wywiad z reżyserem (czas trwania około 8 minut), oraz zapis konferencji prasowej z premiery filmu (trwa on około 50 minut). Obejrzeć możemy jeszcze zwiastun „Wilczych dzieci” i filmu „Grobowiec świetlików”. 







Moim zdaniem firma Mayfly przygotowała naprawdę dobre wydanie świetnego filmu. Niestety, nie obyło się ono bez drobnych zgrzytów, ale w moim odczuciu całość zasługuje na mocne 4 w skali szkolnej. Mam też nadzieję, że firma pokusi się o wprowadzenie na nasz rynek kolejnych filmów anime i wyda na Blu-ray wspomniany wcześniej "Grobowiec świetlików".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz